Akustycznym Sier... Oh, wait - już Wrzesień.
Wiecie - niesamowicie lubię wstawać wcześnie z rana. Może pobudki o godzinie 6:30 nie należą do najprzyjemniejszych momentów jakie przyszło mi przeżywać, aczkolwiek obserwowanie powoli rozbudzającego się miasta, przejażdżka na rowerze w świetle porannego, jesiennego słońca i ta energia pozwalająca robić absolutnie wszystko - warte jest kilku niecenzuralnych słów rzuconych jeszcze przez półsen w kierunku budzika. Pomyślałem więc - zakończę wreszcie akustyczny sierpień. Może już wrzesień, ale to nieważne. Płyta bardzo przyjemna i pasująca na słoneczne ostatnie dni lata. Pozytywnie dziś będzie, bo na wrzesień kilka smut szykuję, więc trzeba Was jakoś wcześniej nastroić, cobyście potem w depresję nie popadli!
Zapraszam do lektury ;)
Paula i Karol - "Overshare", Lado ABC, 2010
Już po otwierającym słoneczną zawartość "Love Someone" wiadomo, że mamy do czynienia z polską muzyką na bardzo dobrym poziomem, obalającą stereotyp, że "w naszym kraju to nagrywa się tylko śmieciowy pop i rapsy z blokowisk". Nie jest to pełnowymiarowy debiut zespołu, ale na pewno pierwsze podejście do dłuższej formy. Przed Grudniem 2010 mieli za sobą jedynie dobrze rokującą EP-kę, wszyscy zastanawiali się, co może przynieść dziesięć premierowych piosenek, nagranych w małym studyjku na warszawskim Żoliborzu - jak to co? Na pewno bardzo przyjemne, wpadające w ucho indie pomieszane z folkiem. Gdzieś w tej słonecznej muzyczce zaplątane są przepełnione tęsknotą teksty, sugerujące już bardziej jesienny klimat. Mamy rozdarcie między dwiema ojczyznami Pauli - w jednej chwili w "Goodnight Warsaw" mówimy "dobranoc" Warszawie, pogrążonej w zabawie piątkowej nocy, aby zaraz przedzierać się przez zaśnieżone kanadyjskie drogi w "Ontario".